Zawsze w moim otoczeniu przebywały zwierzęta.

PIERWSZEGO KOTA DACHOWCA NIE PAMIĘTAM, BO WTEDY GONIĄC ZA ŁACIATYM PRZYJACIELEM PO OGRODZIE UCZYŁAM SIĘ DOPIERO CHODZIĆ.

POTEM BYŁY KURY, KRÓLIKI, CZARNA KOTKA W DOMU Z OGRODEM NA  POZNAŃSKICH WINOGRADACH GDZIE MIESZKAŁAM OD ZAWSZE.

WRESZCIE  PRZYSZEDŁ CZAS NA WYMARZONEGO PIERWSZEGO PIESKA. JAKO PRZEDSZKOLAK MIAŁAM PIESKA PIKUSIA W TYPIE MOSKIEWSKI TOY TERIER CZARNY, PODPALANY.

NASTĘPNY PIES TO JUŻ BYŁO WYZWANIE. KUPIONY PRZEZ RODZICÓW BERII CZARNY, PODPALANY W TYPIE DOBERMANA ,PRAWIE ROCZNY SŁUCHAŁ TYLKO MOJEGO TATĘ, MIAŁ DO TOWARZYSTWA PSZENICZNEGO, SZOSTKOWŁOSEGO, TERIEROWATEGO KUNDELKA RUMCAJSA Z ADOPCJI. DO KOMPLETU DOŁĄCZYŁY ŚWINKI MORSKIE I ŻÓŁWIE.  więcej >>

JESTEM CZŁONKIEM - ZAŁOŻYCIELEM
POLSKIEGO STOWARZYSZENIA GROOMERÓW
POZNAŃ, ul. PRZELOT 44
+48 601 744 070
+ 48 731 228 778

powrót do góry