TROCHĘ HISTORII


ZAWSZE W MOIM OTOCZENIU PRZEBYWAŁY ZWIERZĘTA.

PIERWSZEGO KOTA DACHOWCA NIE PAMIĘTAM, BO WTEDY GONIĄC ZA ŁACIATYM PRZYJACIELEM PO OGRODZIE UCZYŁAM SIĘ DOPIERO CHODZIĆ.

POTEM BYŁY KURY, KRÓLIKI, CZARNA KOTKA W DOMU Z OGRODEM NA  POZNAŃSKICH WINOGRADACH GDZIE MIESZKAŁAM OD ZAWSZE.

WRESZCIE  PRZYSZEDŁ CZAS NA WYMARZONEGO PIERWSZEGO PIESKA. JAKO PRZEDSZKOLAK MIAŁAM PIESKA PIKUSIA W TYPIE MOSKIEWSKI TOY TERIER CZARNY, PODPALANY.

NASTĘPNY PIES TO JUŻ BYŁO WYZWANIE. KUPIONY PRZEZ RODZICÓW BERII CZARNY, PODPALANY W TYPIE DOBERMANA, PRAWIE ROCZNY SŁUCHAŁ TYLKO MOJEGO TATĘ. BERII BYŁ UBIERANY PRZEZE MNIE W CYKLAMENOWĄ SUKIENKĘ MAMY I MALOWAAM MU PAZNOKCIE NA CZERWONO. PIES WYGLADAŁ SUPER I NIE WAŻNE BYŁO DLA MNIE ŻE TO BYŁ PIES A NIE SUKA. NAJWAŻNIEJSZE  BYŁO DLA MNIE POCZUCIE ESTETYKI I PIĘKNA. BERII MIAŁ DO TOWARZYSTWA PSZENICZNEGO, SZOSTKOWŁOSEGO, TERIEROWATEGO KUNDELKA RUMCAJSA Z ADOPCJI .DO KOMPLETU DOŁĄCZYŁY ŚWINKI MORSKIE I ŻÓŁWIE.

PO TEJ PARZE PIESKÓW HISTORIA SIĘ POWTÓRZYŁA. ZNOWU BYŁ KUNDELEK KUBA ,MAŁY, KRĘPY PIESEK W ZŁOTYCH LOKACH –MÓJ PIERWSZY PIESEK ,KTÓREGO  JAKO NASTOLATKA SAMODZIELNIE KĄPAŁAM I STRZYGŁAM NOŻYCZKAMI, A BYŁY TO CZASY SZAREGO MYDŁA, BO  O KOSMETYKI DLA ZWIERZĄT   W POLSCE ZA EDWARDA GIERKA BYŁO TRUDNO.

Z KUBUSIEM MIESZKAŁ MÓJ PIERWSZY PIES RASOWY – RODOWODOWY BRĄZOWY DOBERMAN

ATOS Spod Znaku Rodła

TEN PIES TOWARZYSZYŁ MI PRZEZ CAŁE STUDIA NA UNIWERSYTECIE POZNAŃSKIM, WYDZIAŁ BIOLOGII I NAUK O ZIEMI, SPECJALNOŚĆ ZOOLOGIA SSAKÓW-WYBÓR TEGO KIERUNKU SPRAWIŁ MI WIELKĄ FRAJDĘ, CHOCIAŻ WTEDY NIE BYŁO MOŻLIWOŚCI PISANIA PRACY MAGISTERSKIEJ Z KYNOLOGII, CZY ETOLOGII PSÓW LUB  KOTÓW.

ŻYCIE ZAWODOWE BIOLOGA W POLSCE PO STANIE WOJENNYM NIE BYŁO ŁATWE, W KOŃCU ZNALAZŁAM PRACĘ PO PÓŁROCZNYCH POSZUKIWANIACH JAKO MIKROBIOLOG W  ZAKŁADOWYM LABORATORIUM BADAWCZYM POLLENY LECHII W POZNANIU.

POTEM BYŁY DWA INSTYTUTY NAUKOWE : INSTYTUT OCHRONY ROŚLIN ( ZAKŁAD PATOLOGII OWADÓW) ORAZ INSTYTUT HODOWLI I AKLIMATYZACJI ROŚLIN ( ZAKŁAD ROŚLIN OLEISTYCH ) NO I STUDIA PODYPLOMOWE Z HODOWLII ROŚLIN I NASIENNICTWA NA AKADEMII ROLNICZEJ IM.H.KOŁŁATAJA W KRAKOWIE.

W TYM CZASIE SPEŁNIŁO SIĘ MOJE MARZENIE –PO PARU LATACH OSZCZĘDZANIA ,PRZYGLĄDANIA SIĘ JAKO ASYSTENT KYNOLOGICZNY I DZIAŁACZ W SEKCJI PSA MYŚLIWSKIEGO W POZNAŃSKIM ODDZIALE ZWIAZKU KYNOLOGICZNEGO POPULACJI WYŻŁA WEIMARSKIEGO W POLSCE ZAKUPIŁAM W 1995 ROKU W HOLENDERSKIEJ HODOWLII AFTER NANI’S CARLI GRENS MOJĄ PIERWSZĄ SUKĘ GLORY OF VISION.W DOMU ZAŁOŻYCIELKA MOJEJ HODOWLI Z PRZYDOMKIEM ARGENTEUS  NAZYWANA BYŁA  ZIUTĄ I ZAPOCZATKOWAŁA W POLSCE CORAZ LEPSZY POZIOM HODOWLII TEJ RASY OPARTY NA PRZEPIĘKNYCH EKSTERIEROWO ALE I UŻYTKOWYCH MYŚLIWSKO LINIACH AMERYKAŃSKICH.

MOJA HODOWLA DAŁA WIELE CHAMPIONÓW I ZAPOCZĄTKOWAŁA POWSTANIE WIELU INNYCH HODOWLI TEJ RASY W POLSCE.DOCHOWAŁAM SIĘ 10 MIOTÓW W TRZECH POKOLENIACH ,ALE  SYTUCJA Z PRACĄ W POLSCE OKOŁO 2001 ROKU ZACZĘŁA SIĘ POGARSZAĆ SZCZEGÓLNIE W MOIM ZAWODZIE, CORAZ TRUDNIEJ BYŁO POGODZIĆ PROWADZENIE HODOWLII Z PRACĄ ZAWODOWĄ I ZNALEZIENIEM DOBRYCH DOMÓW DLA SZCZENIĄT . MODA NA TE PSY NIECO PRZEMINĘŁA A ILOŚĆ MIOTÓW W POLSCE CIĄGLE JEST WYŻSZA NIŻ POPYT NA TĘ RASĘ.

PO ZAKOŃCZENIU MOJEJ PRACY W ŚWIECIE NAUKI MOJE LOSY ZAWODOWE POTOCZYŁY SIĘ RÓWNIE CIEKAWIE .PRZEZ 1,5 ROKU BYŁAM KIEROWNIKIEM MARKETU SPOŻYWCZEGO, A NASTĘPNIE STWORZYŁAM SKLEP ZOOLOGICZNY PRZY NAJSTARSZEJ LECZNICY DLA ZWIERZĄT W POZNANIU, A OD 2006 ROKU TAKŻE SALON PIELĘGNACJI PRZY SKLEPIE „ŚWIAT PSA” .

PONIEWAŻ INTENSYWNIE BRAŁAM UDZIAŁ W WYSTAWACH Z MOIMI PSAMI ORAZ JAKO HANDLERKA LABRADOR RETRIEWERA, POSOKOWCA BAWARSKIEGO, WEST HIGHLAND  WHITE TERIERA,GOLDEN RETRIEWERA,CHARTA AFGAŃSKIEGO , YORK SHIRE TERRIER –WYMAGAŁO TO PRZYGOTOWANIA TYCH PSÓW DO WYSTAW TAK OD STRONY HANDLINGU JAK I SIERŚCI, TRYMOWAŁAM TEŻ STANDARDOWĄ JAMNICZKĘ SZORSTKOWŁOSĄ MOJEJ MAMY REJĘ Topinambór ( Zuzię), POZA TYM BYŁA TO DOBRA SZKOŁA PRACY Z PSAMI I KOTAMI  CHORYMI, AGRESYWNYMI,WYSTRASZONYMI,CIERPIĄCYMI.

KOLEJNY RAZ TRZEBA BYŁO SIĘ PRZEKWALIFIKOWYWAĆ , ZDOBYWAĆ WIEDZĘ ZE ŚRODOWISKA PRACY W WETERYNARII, CZYTAĆ PUBLIKACJE, BRAĆ UDZIAŁ W SZKOLENIACH .WIEDZĄ GROOMERSKĄ  DZIELIŁY SIĘ ZE MNĄ WSPANIAŁE KOLEŻANKI – HODOWCZYNIE I GROOMERKI : MARYSIA JACKOWSKA-HODOWLA HANGA, KATARZYNA SZLACHCIKOWSKA-HODOWLA CATONIUM, JOANNA ŚMIDODA-HODOWLA TERRA ALITE, A NASTĘPNIE ELIZA TOMCZAK-HODOWLA  POEZJA RUCHU, SZALENIE UTALENTOWANA GROOMERKA, CZŁONKINI ZAŁOŻYCIELKA I  PREZESKA PSG W LATACH 2011-2015.

W 2009 ROKU DOWIEDZIAŁAM SIĘ OD MOICH SERDECZNYCH PRZYJACIÓŁ  ILONY I GRZEGORZA BACZKOWSKICH-WŁAŚCICIELI FIRMY VULPES (KOSMETYKI DLA ZWIERZĄT) O ZAMIARZE  STWORZENIA  POLSKIEGO STOWARZYSZENIA GROOMERÓW PRZEZ BOGUSŁAWA WIDERĘ – FIRMA BOBIK Z KATOWIC.POJECHAŁAM NA SPOTKANIE ZAŁOŻYCIELSKIE I WARSZTATY DO KATOWIC, GDZIE ZDAŁAM EGZAMIN PRAKTYCZNY STRZYGĄC PIĘKNĄ SHIH TZU UDOSTĘPNIONĄ MI PRZEZ PAŃSTWA WIDERÓW.

TAK NIESPODZIEWANIE ZACZĘŁA SIĘ MOJA PRZYGODA Z NOWYM ZAWODEM, WSZYSTKO CO WCZEŚNIEJ SIĘ WYDARZYŁO W MOIM ŻYCIU ZAWODOWYM I JAKO HOBBY I PASJA:

–STUDIA ZOOLOGICZNE,

- PRACA W LABORATORIUM POLLENY-LECHI  Z KOSMETYKAMI OD KUCHNI JAKO MIKROBIOLOG,

- HODOWLA  I HANDLING PSÓW,

-ZDOLNOŚCI MANUALNE I ARTYSTYCZNE,PRECYZJA I DOKŁADNOŚĆ ,

-SPOKÓJ I ASERTYWNOŚĆ W KONTAKTACH ZE ZWIERZĄTAMI,

- PRACA W ŚRODOWISKU WETERYNARYJNYM Z RÓŻNYMI ZWIERZĘTAMI TAKŻE JAKO GROOMER,

- UDZIAŁ W SZKOLENIACH,WARSZTATACH, KONKURSACH ORGANIZOWANYCH PRZEZ  PSG

 PRZYDAŁO MI SIĘ TERAZ ABY STWORZYĆ SWÓJ SALON PIELĘGNACJI ZWIERZĄT

                                           ART GROOMING & ZOOLOGIQUA.


JESTEM CZLONKIEM -ZAŁOŻYCIELEM
POLSKIEGO STOWARZYSZENIA GROOMERÓW
powrót do góry certyfikaty